Był sobie bluszcz, który opatał koronę, co widać na zdjęciu głównym bloga.
Bluszcz niestety poszedł na tamten świat, zaczął się marnować i niestety musiałam koronie poszukać nową oprawę.
Przedwczoraj kupiłam małą doniczkę z różowymi słodkimi różyczkami. Jeszcze w letnim klimacie, parę fotek cyknęłam, aby nacieszyć się wakacyjnym klimatem.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wam miłego weekendu.




Nie zapomnij przed zimą posadzić jej do ogrodu:)
ReplyDeleteMoja najstarsza miniaturka rośnie w ogrodzie od 14 lat.Zdjęcia jak zawsze prześliczne.
Pozdrawiam Lacrima
Śliczna różyczka i aranżacje!
ReplyDeletePozdrawiam
Bardzo ładnie współgrają ze sobą.
ReplyDeletePozdrawiam
Pieknie do siebie pasuja...Jaki progres jest z tym cudownym fotelikiem z poprzedniego postu?
ReplyDeletePozdrawim goraco,
xxx Kasik
Kruna je fantastična i odlično si je ukomponirala sa teglom i prelijepim cvijetom! Sve je jako lijepo i neobično :))) Ugodan vikend i tebi!
ReplyDeleteŚwietna kompozycja .Oczywiście jak zwykle.
ReplyDeletePozdrawiam
Wielkie dzięki za komenty!
ReplyDeleteDo Lacrimy: niestety mieszkam w środku miasta i nie będę miała jej gdzie posadzić.
Do Kasik: Fotel stoi i "kwiczy", niestety nie mam czasu na dalszą obróbkę, rozpoczął się dla mnie gorący okres i ważniejsze klamoty czekają na obróbkę.
Pozdrawiam wszystkich dzisiaj jeszcze letnio, przynajmniej w Wawie. :)
Śliczniutkie zdjęcia :)
ReplyDelete